1998.11.14 Lech Poznań - Ruch Radzionków 1:2 (1:1) (I liga)

Zobacz też:

Historia pojedynków Lech - Ruch RadzionkówMecze grane 14 listopadaWyniki w sezonie 1998/99Mecze w roli gospodarza poza Poznaniem


Mecz rozegrano w Grodzisku Wielkopolskim

Lech Poznań: Andrzej Woźniak (II) - Głowacki, P. Urbaniak, Augustyniak (46' Nocoń), Piskuła (75' Zawadzki), Scherfchen, Araszkiewicz, Majewski (72' Szemoński), R. Wilk, Reiss, Żurawski
Trener: A. Topolski

Ruch Radzionków: Klytta (59' Urbańczyk) - Szymiński, Wróblewski, Wrześniewski, Myszor (84' Oprzondek), Fornalik, Bonk, M. Janoszka, Sierka, Żymańczyk (76' Cegiełka), Jarosz

Bramki: 1:0 Żurawski 28', 1:1 Żymańczyk 33', 1:2 M. Janoszka 90'+5 karny

Widzów: 3.000

Sędzia: Zygmunt Ziober (Przemyśl)

Żółte kartki: Majewski, Nocoń - Szymiński


A to figiel…

W skrytości ducha wierzyłem, że możemy spłatać figla, ale o zwycięstwie nawet nie marzyłem - przyznał Andrzej Płatek, trener Ruchu. Beniaminek z Radzionkowa pokonał na wyjeździe wicelidera tabeli. To ogromna sensacja.

Poznaniacy wygrali kolejnych osiem spotkań na własnym boisku - dwa w czerwcu i sześć w rundzie jesiennej. Gospodarze byli tak pewni wygranej, że zdecydowali, iż z ligowymi debiutantami zagrają w Grodzisku Wielkopolskim (zgodnie z umową między jednym ze sponsorów a klubem - Lech ma zagrać pięć meczów w sezonie właśnie na tym boisku).

Przez większość meczu przeważali poznaniacy, którzy w 28. minucie objęli prowadzenie. Majewski podał wtedy do Żurawskiego, a ten w biegu strzelił z ostrego kąta. Piłka wpadła w tzw. krótki róg, nad bramkarzem Radzionkowa Dariuszem Klyttą. Już pięć minut potem, po błędzie Tomasza Augustyniaka, wyrównał Józef Żymańczyk. W II połowie Lech nadal przeważał, ale nie stwarzał groźnych sytuacji. Słabo spisywał się najskuteczniejszy w lidze Piotr Reiss. - Wiedziałem, że musimy odizolować od podań Reissa i Żurawskiego i to nam się udało - stwierdził potem trener Płatek. Gdy sędzia spoglądał na zegarek, by zakończyć mecz - Benedykt Nocoń z Lecha popełnił błąd podając na środku boiska piłkę Rafałowi Jaroszowi. Ten pobiegł w kierunku bramki Woźniaka, ale w polu karnym został podcięty przez Noconia. Karnego wykorzystał Marian Janoszka, który w swoim 80. meczu w I lidze zdobył 30. gola.

Po meczu powiedzieli:
Andrzej Płatek, trener Ruchu: Jestem wdzięczny piłkarzom za to, że w grę włożyli tyle serca.
Adam Topolski, trener Lecha: Katastrofalnie spisywali się nasi obrońcy.

źródło: G.azeta W.yborcza Katowice

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License