1999.05.29 Ruch Radzionków - Lech Poznań 4:1 (1:0) (I liga)

Zobacz też:

Historia pojedynków Lech - Ruch RadzionkówMecze grane 29 majaWyniki w sezonie 1998/99


Ruch Radzionków: Klytta - Oprzondek, Wróblewski, Szymiński, Myszor, Fornalik, Bonk, Galeja (61' J. Trzeciak), W. Grzyb, Jarosz (83' Markusik), Żymańczyk (69' Cegiełka)

Lech Poznań: Kokoszanek - Głowacki (82' Sołtysiak), P. Urbaniak, Drajer (46' Michał Goliński), R. Wilk, Zawadzki (46' Nnorom), Majewski, Piskuła, Augustyniak, Maćkiewicz, Żurawski
Trener: A. Topolski

Bramki: 1:0 Żymańczyk 29', 2:0 Żymańczyk 56', 2:1 Majewski 58', 3:1 Żymańczyk 62', 4:1 Bonk 75'

Widzów: 5.000 (500 gości)

Sędzia: Marek Kowalczyk (Lublin)

Żółte kartki: Oprzondek, Myszor, W. Grzyb - P. Urbaniak, Piskuła, Majewski, Drajer, Michał Goliński, Maćkiewicz


Najlepsi na Śląsku. Ruch Radzionków - Lech 4:1

W Radzionkowie duża niespodzianka. Ruch wysoko wygrał z walczącym o wicemistrzostwo Polski Lechem i zajął w ekstraklasie najwyższe miejsce spośród śląskich zespołów.
Wśród kibiców pojawiła się plotka, że jeden z klubów rywalizujących z Lechem o miejsce na podium obiecał piłkarzom z Radzionkowa 100 tys. zł nagrody za ewentualne pokonanie drużyny z Poznania. Przed meczem jednak mało kto wierzył, że miejscowi wygrają tak łatwo. Na rozgrzewce kontuzji doznał Marian Janoszka. W ostatniej chwili musiał go zastąpić Damian Galeja.

Początek należał do gości. Klytta obronił strzały Głowackiego i Żurawskiego. Później jednak mecz był "teatrem jednego aktora". Najlepszy na boisku Józef Żymańczyk strzelił trzy gole. 32-letni piłkarz jest wypożyczony do końca sezonu z Odry Opole. Prezes Ruchu Paweł Bomba już teraz zapowiada, że będzie się starał, by były reprezentant Polski w piłce halowej pozostał w Radzionkowie. - Ja też chcę tu nadal grać, choć dojazdy z Opola są uciążliwe - deklaruje Żymańczyk, który w sobotę zdobył swój pierwszy hat-trick w ekstraklasie.

Gdy radzionkowianie strzelili trzeciego gola stadion opuściła zrezygnowana pięćsetosobowa grupa kibiców Lecha. - Podziękujmy im za kulturalny doping - zachęcał spiker. Publiczność brawami nagrodziła kibiców Lecha.
Po zakończonym meczu nie było końca owacjom. Kibice długo śpiewali swym ulubieńcom "Sto lat".

G.azeta W.yborcza Katowice

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License