1999.08.12 Liepājas Metalurgs - Lech Poznań 3:2 (1:1) (Puchar UEFA)

Zobacz też:

Historia pojedynków Lech - Liepājas MetalurgsMecze grane 12 sierpniaWyniki w sezonie 1999/2000Czerwone kartki


runda wstępna, pierwszy mecz

Liepājas Metalurgs: Braunis - Rinkus (26' Draguns), Zirnis (46' Verpakovskis), Zakreševskis, Juiko, Vaineiķis, Makarenko, Atmanavičius, Soloņicins, Dobrecovs (62' Łobanow), Bulders

Lech Poznań: Kokoszanek - Augustyniak, P. Urbaniak, Drajer, Kaczorowski, Solnica (58' Pastuszka), Scherfchen, T. Najewski, Michał Goliński, Żurawski, Maćkiewicz (72' Nnorom)
Trener: A. Topolski

Bramki: 0:1 Żurawski 24', 1:1 Bulders 35', 2:1 Verpakovskis 53', 2:2 T. Najewski 59', 3:2 Draguns 62'

Widzów: 4.000

Sędzia: Czikun (Białoruś)

Żółte kartki: Atmanavičius - Drajer, Scherfchen, Kaczorowski

Czerwona kartka: Kaczorowski 20'


Czerwony Kaczorowski

Podczas rozgrzewki drużyny poznańskiego Lecha Arkadiusz Głowacki zdążył dwa razy kopnąć piłkę i zapłakany z bólu usiadł na trawie. - Boli mnie noga, nie mogę grać - powiedział trenerowi Lecha Adamowi Topolskiemu.

Topolski odesłał go na ławkę rezerwowych i wpuścił na boisko młodego Tomasza Najewskiego. Musiał zmienić też koncepcję gry. Tomasz Augustyniak, który miał grać na lewej pomocy, wrócił do obrony. Nie on miał jednak w tym meczu najtrudniejsze zadanie, lecz jego kolega z defensywy Marcin Drajer, który przez cały mecz toczył heroiczny bój z wyższym od niego o głowę, mierzącym 196 cm, Rolandsem Buldersem. Metalurgs niemal wszystkie piłki kierował do niego.

Zwłaszcza po 20. min, kiedy ataki Łotyszy nasiliły się. Wtedy bowiem Paweł Kaczorowski odepchnął najlepszego w łotewskim zespole Victora Jujkę. Dostał czerwoną kartkę.
Poznański trener miał jednak w składzie Macieja Żurawskiego, który w 23. min rozegrał piękną akcję z Jarosławem Maćkiewiczem i strzelił gola na 1:0. Łotysze zepchnęli Lecha do rozpaczliwej obrony. W 36. min wbili wreszcie gola. Zrobił to głową Bulders.

Zaraz po przerwie 19-letni rezerwowy Maris Verpakovskis, który w niedawnym debiucie w drużynie Łotwy strzelił gola Grekom, podwyższył na 2:1.

Mecz nabrał tempa, jakiego w polskiej lidze się nie spotyka. Lech nie poddał się i w 59. min po rzucie wolnym Augustyniaka debiutant Najewski wykorzystał błąd Rolandsa Vaineikisa i z 18 metrów strzelił w długi róg. Odpowiedź Metalurgsa była natychmiastowa. Uderzenie Vladimirsa Dragunsa z 25 metrów dało Łotyszom zwycięstwo 3:2.

źródło: G.azeta W.yborcza

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License