2001.05.09 Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Lech Poznań 1:3 (0:1) (II liga)

Zobacz też:

Historia pojedynków Lech - Świt Nowy Dwór MazowieckiMecze grane 9 majaWyniki w sezonie 2000/01


Świt Nowy Dwór Mazowiecki: Rachowski - Lamch, Milewski, Włódarczyk, Kondraszuk, Górecki (54' Woroniecki), Rogan (54' Łachacz), Reginis, Czekański, Kaczówka, Dziewulski (54' Bajera)

Lech Poznań: Tyrajski - K. Michalski (46' Jabłoński), Miklosik, Drajer, Twardygrosz (60' Białek), Przerada, Jacek, Przysiuda, Matlak, Michał Goliński, Tyszkiewicz (66' Ślusarski)
Trener: Baniak

Bramki: 0:1 Przysiuda 15', 0:2 Michał Goliński 51', 0:3 Michał Goliński 54', 1:3 Bajera 77'

Widzów: 400 (100 gości)

Sędzia: Tomasz Wolak (Opole)

Żółta kartka: Michał Goliński


Moi zawodnicy pokazali niezwykłą ambicję i wolę walki - stwierdził po wygranym 3:1 (1:0) meczu w Nowym Dworze Mazowieckim trener poznańskiego Lecha Bogusław Baniak. Kibice Świtu byli jednak już wcześniej przekonani, że "Kolejorz" ten mecz wygra i wygwizdali swoich piłkarzy.

Kibice Świtu, których zaledwie 400 pojawiło się na stadionie, przywitali swoich ulubieńców okrzykami: "Sprzedawczyki i złodzieje. Wszyscy na stadionie byli bowiem przekonani, że Lech i tak wygra to spotkanie. To efekt artykułu, który pojawił się w "Przeglądzie Sportowym". W artykule "Ustawiony wynik?" informował on o tym, że firmy bukmacherskie przestały przyjmować zakłady na to spotkanie, gdyż być może jest on ustawiony. - To oburzające. Będę żądał od tej gazety sprostowania - mówił trener poznaniaków Bogusław Baniak. - Jak ja mam spojrzeć tym młodym zawodnikom prosto w oczy i powiedzieć im, że nie wygrali meczu na boisku? Przecież oni od kilku miesięcy nieregularnie otrzymują wynagrodzenie, a co tu mówić o pieniądzach na kupowanie meczów? - pytał Baniak. Szkoleniowiec Lecha dodał także, że przywiózł na mecz człowieka, który jest skłonny finansować Lecha, a przynajmniej wypłacać zawodnikom pieniądze. - Po takim artykule ten człowiek powiedział, że nie chce w bagno polskiej piłki się wplątać - podsumował Baniak.

Dziennikarze na konferencji prasowej nie dawali jednak za wygraną i twierdzili, że mecz był bardzo nudny, a oba zespoły chodziły po boisku, a nie biegały. - A grali panowie kiedyś systemem sobota-środa sobota, gdzie mecze są co trzy dni, a gramy w upale? - odpowiadał im Baniak.
Miejscowi dziennikarze zarzucali również trenerowi Świtu Markowi Wozińskiemu, że jego piłkarze przez cały mecz nie ujrzeli żadnej żółtej kartki. - Proszę policzyć wszystkie kartki od czasu, kiedy zastąpiłem w klubie trenera Jerzego Masztalera. Moja taktyka polega po prostu na tym, że między 16. a 30. metrem, moi piłkarze mają nie faulować. Po co bowiem narażać się na straty zawodników - ripostował Woziński.

Jacek pilnujący

Mecz bardzo przypominał ostatnie starcie Lecha Poznań z RKS Radomsko. Trener Baniak nie dokonał bowiem żadnej zmiany w wyjściowym składzie i zastosował bardzo podobną taktykę. Defensywnym pomocnikiem był znów Piotr Jacek, który pilnował najgroźniejszego pomocnika gospodarzy Janusza Kaczówkę. Z tej roli wywiązał się doskonale. - W sobotę praktycznie wyłączył z gry Piotra Mandrysza, teraz to samo uczynił z Kaczówką - komplementował zawdnika trener Baniak. Jacek popełnił jednak jeden błąd, kiedy gospodarze zdobyli gola. Pozwolił Kaczówce na dogranie prostopadłej piłki do wbiegającego w pole karne Tomasza Reginisa.

Pierwsza akcja, pierwszy gol

Wcześniej jednak gra Lecha mogła zaimponować. Świt w pierwszej połowie ani razu nie zagroził bramce Lecha, bo poznaniacy mądrze długo przytrzymywali piłkę, nie pozwalali jej sobie odebrać. Brakowało jednak strzałów na bramkę, ale już pierwsza akcja poznaniaków zakończyła się zdobyciem gola. Z pewnością poznaniakom w drugiej połowie grałoby się łatwiej, gdyby tuż przed przerwą Grzegorz Matlak wykorzystał doskonałe podanie od Michała Golińskiego. - Mielibyśmy wtedy idealną sytuację przed drugą połową, a tak było jeszcze trochę nerwów. Ważne jednak, że na początku drugiej połowy zdobyliśmy kolejne dwa gole - mówił Matlak.

Goliński dobijający

W 50. min poznaniacy wykonywali rzut wolny. - Niech strzela Michał, inaczej się nie nauczy - krzyczał z ławki trenerskiej asystent Baniaka Czesław Jakołcewicz. - Dobrze. Michał, strzelaj! - krzyknął Baniak. Goliński uderzył piłkę ponad murem i zupełnie zaskoczył bramkarza Świtu, który spodziewał się, że Goliński uderzy w przeciwny narożnik bramki. 5 minut później Goliński dobił gospodarzy.

Warszawie zależy?

Zdenerwowany trener Świtu Marek Woziński dokonał trzech zmian w jednej minucie. - Ile im daliście? - krzyczeli ironicznie kibice Świtu do swoich ulubieńców, a po meczu nagrodzili poznańskich piłkarzy oklaskami.

- 25 lat jestem w piłce i mam czyste ręce. Nie życzę sobie, aby obrażano mój zespół - ciągnął na konferencji prasowej trener Woziński. - Panowie, dlaczego nie robi się afery, gdy przegrywa Manchester United? Czy Świt nie może przegrać z Lechem? - pytał.

Trener Lecha Bogusław Baniak wyjaśnił natomiast przyczyny zwycięstwa Lecha: - Świetnie ze swojej roli wywiązał się Jacek, a poza tym moi piłkarze pokazali niezwykłą wolę walki i ambicję. W półtora miesiąca trudno ich nauczyć grać w piłkę zmienić im charakter - powiedział poznański szkoleniowiec. - RKS Radomsko, KSZO Ostrowiec, a nawet zespoły z dołu tabeli jak na przykład Stal Stalowa Wola wygrywają seryjnie mecze, to dlaczego nie może tego robić Lech? Widać w Warszawie komuś bardzo zależy, aby Poznań był w III lidze - twierdził Baniak.

Zawodnik meczu: Waldemar Przysiuda (Lech)

Minuta po minucie

2. min - uderzenie Lamcha z 20 metrów, piłkę pewnie łapie Tyrajski.

6. min - Lech po raz pierwszy pod bramką Świtu; piłka po strzale Jacka mija jednak bramkę.

GOL! 15. min - kopia akcji z meczu Lecha z RKS Radomsko; po kontrataku Matlak zagrywa do Tyszkiewicza, ten mija jednego obrońcę i podaje piłkę w pole karne do Przysiudy; po jego strzale z sześciu metrów jest 1:0 dla Lecha.

17. min - z rzutu wolnego strzela Matlak - piłka przelatuje nad poprzeczką.

19. min - poznaniacy zastawiają nieudaną pułapką ofsajdową; przed Tyrajskim jest Czekański ze Świtu, ale nie trafia w piłkę.

36. min - rzut wolny dla Lecha, strzela Goliński, ale bramkarz Świtu piąstkuje piłkę.

37. min - drugi w tej połowie celny srrzał gospodarzy - Tyrajski łapie piłkę po strzale Kaczówki.

44. min - kontratak wyprowadza Goliński, zagrywa do Matlaka, ale ten zamiast podawać do Tyszkiewicza, strzela - niecelnie.

GOL! 50. min - Lech wykonuje rzut wolny z 20 m. Piłkę ponad murem z obrońców Świtu uderzył Goliński i ta tuż przy słupku wpadła do bramki. 2:0 dla Lecha.

GOL! 55. min - poznaniacy przeprowadzili doskonały kontratak. Przysiuda zagrał przed pole karne do Matlaka, który udezrył z woleja. Bramkarz gospodarzy Rachowski nie odbił piłkę, przejął ją Goliński, minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. 3:0 dla Lecha.

61. min - po kolejnym kontrataku"Kolejorza" dobrą okazję zmarnował Piotr Tyszkiewicz. Piłka po jego uderzeniu minimalnie minęła bramkę Świtu.

69. min - na bramkę Lecha strzelał Czekański. Poznaniacy wybili piłkę z linii bramkowej

72. min - Czekańskiego w ostatniej chwili zastopował Przerada, który wybił piłkę na rzut rożny.

GOL! 77. min - Kaczówka zagrał na lewą stronę boiska do Reginisa. Napastnik Świtu zagrał piłkę w pole karne obok Tyrajskiego do Bajery, a ten ostatni trafił do pustej bramki. 3:1 dla Lecha.

85. min - sam na sam z bramkarzem gospodarzy jest Ślusarski. Strzela jednak bardzo niecelnie.

Maciej Henszel


Trzy milowe punkty

Piłkarze poznańskiego Lecha zdobyli kolejne trzy punkty w drugiej lidze, Tym razem pokonali w środę w Nowym Dworze miejscowy Świt 3:1 (1:0). Poznaniacy znów rozegrali bardzo dobry mecz i zrobili milowy wręcz ku utrzymaniu się w drugiej lidze, a to teraz przecież cel najważniejszy. Dwa gole zdobył Michał Goliński. W sobotę o godzinie 20 podopieczni Bogusława Baniaka na Bułgarskiej grają z Włókniarzem Kietrz.

Pierwsza połowa była raczej senna i nie mogła dostarczyć garstce kibiców wielu emocji. Na szczęście w 15. minucie trochę zamieszania na trybunach powstało za sprawą piłkarza Lecha. Akcję z kontrataku zainicjował lewą stroną Grzegorz Matlak, podał piłkę do Piotra Tyszkiewicza, a ten zauważył wychodzącego na dobrą pozycję Waldemara Przysiudę. To zagranie jako żywo przypominało akcję, po której w sobotę padła bramka dla Lecha w spotkaniu z RKS Radomsko. Wtedy jednak Przysiuda strzelił głową, w Nowym Dworze bramkarza gospodarzy zmusił zaś do kapitulacji uderzeniem nogą z sześciu metrów.

Druga część spotkania rozpoczęła się od zdecydowanych ataków lechitów. W 51. minucie Michał Goliński bardzo mocno strzelił z rzutu wolnego z ponad 20 metrów. Bartosz Rachowski był bezradny. Trzy minuty później znów w głównej roli wystąpił poznański napastnik. Tym razem golkiper gospodarzy odbił piłkę przed siebie po uderzeniu Sławomira Twardygrosza, a nadbiegający Goliński nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce. Gospodarze w 77. minucie odpowiedzieli trafieniem Piotra Bajery.

Po dośrodkowaniu Kaczówki z piłką minął się Norbert Tyrajski, a Piotr Bajera strzelił z bliska do pustej bramki.

Trener lechitów Bogusław Baniak był po ostatnim gwizdku sędziego niesamowicie zadowolony Moi chłopcy rozegrali bardzo dobre spotkanie powiedział nam poznański szkoleniowiec. Grali Ofiarnie i ambitnie. Byliśmy szybsi od rywali i wywalczyliśmy upragnione trzy punkty.

Byli szybsi i bardziej skuteczni

Przed wczorajszym meczem Lecha w Nowym Dworze Mazowieckim optymistów nie brakowało. Mało kto spodziewał się jednak, że poznańska jedenastka wygra na boisku rywala różnicą dwóch bramek.

Spotkanie rozpoczęło się od groźnej akcji gospodarzy. Rzut wolny wykonywany z około 25 metrów przez Arkadiusza Lamcha pewnie obronił Norbert Tyrajski. W 14. minucie szybką akcję lewą stroną przeprowadził Michał Goliński, który podał do Marcina Drajera. Ten ostatni odegrał do Waldemara Przysiudy, który płaskim strzałem pokonał Rachowskiego. Od tego momentu poznaniacy grali spokojnie, szanując piłkę. W 30. minucie serca kibiców Kolejorza zadrżały. Tomasz Reginis strzelił z czterech metrów i… nie trafił w światło bramki. Sześć minut później rzut wolny wykonywali miejscowi piłkarze. Do futbolówki podszedł specjalista od stałych fragmentów gry - Janusz Kaczówka. Golkiper Lecha nie dał się jednak zaskoczyć.

Druga część pojedynku rozpoczęła się od groźnych akcji poznaniaków. W 51. minucie na listę strzelców wpisał się Michał Goliński. Jest 2:0 dla Kolejorza! Chwilę później piłkę z linii bramkowej lechitów wybił Marcin Drajer. Kolejną akcję przeprowadzili goście i padł… następny gol. Strzelał Grzegorz Matlak, piłkę odbił bramkarz, ale dobitka Golińskiego trafiła do siatki rywali. Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem arbitra z Opola honorowego gola zdobyli zawodnicy z Nowego Dworu Mazowieckiego. Czekański z lewej strony boiska dośrodkował do Piotra Bajery, który zdobył bramkę.

Z przebiegu całego spotkania lechici zasłużyli na wygraną, będąc zespołem szybszym i potrafiącym wykorzystać podbramkowe sytuacje.

Pogoda: Pogodnie, ciepło, lekki wiatr - idealna pogoda do gry w piłkę.

Głos Wielkopolski


Minuta po minucie:

1. min. - spotkanie rozpoczęte, rzut wolny, strzał Lamcha - broni Tyrajski.
3. min. - akcja Przysiudy, podanie do Golińskiego, jednak ten mija się z piłką.
5. min. - strzał Jacka z ok. 25 metrów tuż obok bramki gospodarzy.
7. min. - zamieszanie na polu karnym Świtu Obrońcy wybijają piłkę.
8. min. - akcja piłkarzy Świtu, sędzia uznaje, że na spalonym znalazł się Reginis.
13. min. - Tyszkiewicz w polu karnym gospodarzy, Włódarczyk zdołał wybić mu piłkę spod nóg.
14. min. - akcja Golińskiego i Drajera lewą stroną boiska. Drajer podaje do Przysiudy i jest 1:0 dla Lecha!
15. min. - z ok. 25 metrów strzela Twardygrosz, piłka przechodzi nad bramką Świtu.
18. min. - dośrodkowanie Lamcha z prawej strony, niepilnowany Czekański strzela obok bramki Lecha.
26. min. - ostatnie minuty pod znakiem rozsądnej gry Lecha, spokojne akcje, poznaniacy szanują piłkę.
27. min. - na trybuny zostaje wpuszczona 100-osobowa grupa kibiców Kolejorza.
30. min. - Regilis strzela z 4 metrów i nie trafia do bramki Lecha.
33. min. - rzut wolny dla Lecha z naronika pola karnego Świtu wykonany przez Golińskiego, pistkuje Rachowski.
36. min. - strzał Kaczówki z rzutu wolnego z ok. 30 metrów od bramki Lecha pewnie broni Norbert Tyrajski.
41. min. - rzut wolny wykonany przez Greckiego - broni Tyrajski.
45. min. - akcja Goliński - Matlak i strzał tego drugiego z linii pola karnego, wynik bez zmian - Lech prowadzi 1:0.

46 .min. - rozpoczęła się druga część spotkania, zmiana w drużynie Lecha za Michalskiego wszedł na boisko Jabłoński.
51. min. - 2:0 dla Lecha! Strzelcem bramki jest Michał Goliński.
52. min. - piłkę z linii bramkowej Lecha wybija Drajer
53. min. - strzał Matlaka, piłkę odbija bramkarz, dobitka Golińskiego i … 3:0 dla Lecha!
57. min. - ładne rozegranie piłki Tyszkiewicza z Przysiudą, w ostatniej chwili Milewski zdołał wybić piłkę.
60. min. - boisko opuszcza Słwomir Twardygrosz, w jego miejsce wchodzi Jarosław Białek.
62. min. - z lewej strony, z ostrego kąta starał się zaskoczyć bramkarza Tyszkiewicz - nadal 3:0.
63. min. - Golińskiego, który znajdował się już praktycznie w sytuacji sam na sam z bramkarzem zdołał dogonić Milewski i wybić mu piłkę.
64. min. - bardzo mocne uderzenie Jabłońskiego z 20 metrów przechodzi nad poprzeczką.
65. min. - Kondraszuk będąc w sytuacji sam na sam z Tyrajskim, zagrywa w końcu pod nogi obrońców Lecha.
66. min. - za Tyszkiewicza wchodzi Ślusarski.
68. min. - Czekański w sytuacji sam na sam z Tyrajskim strzela obok bramki Lecha.
71. min. - sam na sam z Tyrajskim Piotr Bajera i tylko rzut rożny dla Świtu.
72. min. - po kolejnym rzucie rożnym dla gospodarzy niecelnie z 25 metrów strzela Górecki, w ostatnich minutach zarysowuje się lekka przewaga Świtu.
75. min. - akcja Czekańskiego lewą stroną boiska, podanie do Piotra Bajery i gospodarze zdobywają bramkę. Świt - Lech 1:3.
80. min. - nadal 3:1 dla Kolejorza, a na chwilę opuścić musiał boisko Jacek, który ucierpiał w jednym ze starć.
83. min. - strzał Przysiudy z lewej strony boiska, oddany z odległości 15 metrów mija bramkę gospodarzy.
84. min - świetna akcja Białek - Przerada. Przerada dośrodkowuje z wysokości pola karnego - dobre uderzenie głową Ślusarskiego i nie bez trudu broni Rachowski
86 min. - dwójkowa akcja Białka ze Ślusarskim, uderzenie Ślusarskiego nad poprzeczką.
87. min. - akcja Przysiudy prawą stroną boiska i róg dla Lecha.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License