2001.05.12 Lech Poznań - Włókniarz Kietrz 1:0 (1:0) (II liga)

Zobacz też:

Historia pojedynków Lech - Włókniarz KietrzMecze grane 12 majaWyniki w sezonie 2000/01


Lech Poznań: Tyrajski - K. Michalski, Miklosik, Drajer, Przerada, Jacek, Twardygrosz, Michał Goliński (70' Ślusarski), Matlak, Tyszkiewicz (58' T. Najewski), Przysiuda (81' Z. Zakrzewski)
Trener: Baniak

Włókniarz Kietrz: Warzecha - Nikodem, Jakosz, Tumas, Szary, Kożuchowski (11' Makarski, 46' Pilch), Jachimowicz, Marcinkowski (78' Pajkos), Kowalczyk, Pawlusiński, Rak

Bramka: 1:0 Tyszkiewicz 3'

(w 13' rzutu karnego nie wykorzystał Przysiuda - strzelił w słupek)

Widzów: 11.000

Sędzia: Grzegorz Szymański (Kielce)

Żółte kartki: Tumas, Marcinkowski

Czerwona kartka: Kowalczyk (Włókniarz) 87' za kopnięcie rywala


Relacja Radosława Nawrota:

11 tys. widzów przyszło obejrzeć zwycięstwo Lecha Poznań nad Włókniarzem Kietrz

Lech najbardziej cieszył swą grą kibiców przez pierwszy kwadrans spotkania. Grał z determinacją, zepchnął rywali do obrony. Najpierw strzelił gola, potem wywalczył rzut karny, którego jednak nie wykorzystał. Od tej pory z lechitów jakby "uszło powietrze". Zaczęli pozwalać rywalom z Kietrza na bardzo dużo. Szwankowało rozegranie piłki w środku pola, a Włókniarz wyprowadzał bardzo groźne akcje. Do końca meczu oba zespoły miały jeszcze dwie wymarzone więc okazje bramkowe - Lech w 45. min, a Włókniarz w 55. min.

Rywale zagrali w przemeblowanym składzie. Czeski trener Piotr Żemlik nie wystawił swych podstawowych graczy - Trzeciaka i Jasińskiego. Dlaczego? Taką miał koncepcję gry. - Ustawiałem taktykę pod tych graczy - twierdził po meczu trener Lecha Bogusław Baniak. - Tymczasem trener Żemlik wpuścił na murawę nowych, świeżych piłkarzy.

Widzów było sporo, ale atmosfera przez znaczną część spotkania - senna. Mecz nie był bowiem porywający. Dramaturgi - i, owszem - nie brakowało, ale dobrej piłki było jak na lekarstwo. Lech popełniał wiele błędów, zwłaszcza w rozegraniu piłki. Michał Goliński i Sławomir Twardygrosz w kilku przypadkach w karygodny sposób zwalniali dobrze zapowiadające się akcje.

Lech wygrał ten mecz dzięki ambicji i rozpędowi, jakiego nabrał przy wsparciu kibiców. Pierwsze 15 minut wstrząsnęło Włókniarzem. Gdyby "Kolejorz" wykorzystał karnego, już wtedy rostrzygnąłby mecz. A tak musiał umiejętnie dowieźć wygraną do końca. Jakoś się udało…

Relacja minuta po minucie:

GOL! 3. min - Mocny początek Lecha. Tyszkiewicz dochodzi w polu karnym do dobrego podania i strzela pod poprzeczkę bramki Warzechy. 1:0 dla Lecha.

9. min - Przysiuda uderza z wolnego. Strzał broni Warzecha.

13. min - Rzut rożny wykonuje Matlak. Sędzia odgwizduje karnego prawdopodobnie po zagraniu ręką Tumasa albo jego faulu na Tyszkiewiczu. Rzut karny marnuje jednak Przysiuda - trafia w słupek.

18. min - Goliński traci piłkę i Włókniarz wyprowadza groźną kontrę. Kowalczyk podaje jednak do Raka, który jest na spalonym.

31. min - Makarski ogrywa Matlaka i podaje do Kowalczyka, który uderza z woleja - strzał broni Tyrajski.

44. min - Matlak przekłada sobie piłkę na lewą nogę i uderza z powietrza. Bramkarz Warzecha broni jego strzał i dobitkę.

45. min - Rzut wolny z boku boiska wykonuje Goliński. Piłka odbija się od poprzeczki i linii bramkowej. Gola próbuje jeszcze zdobyć Przysiuda, ale nie dosięga piłki i nie może jej dobić.

50. min - Po rzucie rożnym Pawlusińskiego piłkarze przepuszczają piłkę - Jakosz nie dosięga jej, chociaż jest sam przed bramką Lecha.

51. min - Tyszkiewicz przypadkowo staje przed szansą na zdobycie gola, bo po dośrodkowaniu Przerady obrońcy Włókniarza popełniają błąd pod własną bramką. Strzał głową Tyszkiewicza mija bramkę.

52. min - Silny strzał Raka z 30 m broni Tyrajski

55. min - Jakiś cud ratuje Lecha przed stratą gola. Pilch mija bramkarza Tyrajskiego. Bramka jest pusta, ale goni go Michalski, więc Pilch zwleka ze strzałem. W końcu podaje do włączającego się w akcję Kowalczyka - ten strzela, ale … piłkę odbija Tyrajski, który zdążył wrócić na posterunek!

68. min - Drajer strzela głową z bliska - w ręce bramkarza

79. min - Ślusarski wchodzi na boisko, co przez chwile powoduje chaos w szeregach Włókniarza. Lechita wykorzystuje to, wpada niepilnowany w pole karne i … strzela obok bramki.

85. min - Błąd Twardygrosza, który zwlekał z podaniem tak długo, aż Ślusarski wybiegł na pozycję spaloną. Matlak starał się jeszcze zrobić coś z tej akcji - Ślusarski nie sięga piłki.

87. min - Akcja na polu karnym Kietrza, tymczasem pod bramką Lecha Kowalczyk kopie bez piłki Drajera. Sędzia liniowy opowiada zajście głównemu i ten pokazuje graczowi Włókniarza czerwoną kartkę.

90. min - Sędzia techniczny pokazuje, że mecz zostanie przedłużony o cztery minuty. Sędzia główny kończy go jednak od razu.

Wypowiedzi pomeczowe:

Piotr Żemlik (trener Włókniarza Kietrz):
Chcieliśmy pokazać, że walczymy czysto. Lech wygrał, bo był bardziej agresywny i lepiej przygotowany do starcia. Stwarzał w polu karnym duże zagrożenie. Mecz mi się podobał, zwłaszcza świetna atmosfera na trybunach. Krótko po przerwie łamał się w tym spotkaniu chleb - mogliśmy wtedy zdobyć gola. Byłoby ciekawiej.

Bogusław Baniak (trener Lecha Poznań):
Dramaturga i poziom tego meczu były bardzo wysokie. Kibice byli dwunastą siłą zespołu i to oni zadecydowali, że wygraliśmy. Byłem pełen obaw o ten mecz, bo Włókniarz to zespół lepiej od nas zorganizowany i bardziej dynamiczny. To najlepszy zespół II-ligowy, jaki widziałem. Podziwiam moich chłopaków, którzy w krótkim czasie mają szósty mecz w nogach, a potrafili udowodnić widzom, że grają uczciwie. Może czasem nie wszystko potrafią, ale przynajmniej pokazali bukmacherom, by lepiej zajęli się końmi, a nie oskarżaniem Lecha o nieuczciwość.

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License