2004.12.01 Promień Opalenica - Lech Poznań 1:1 (0:0) (towarzyski)

Zobacz też:

Historia pojedynków Lech - Promień OpalenicaMecze grane 1 grudniaWyniki w sezonie 2004/05


Opalenica

Promień Opalenica:

Lech Poznań: Fabiański (46' Janicki) - Imbiorowicz (65' Feciuch), Czarnecki, K. Strugarek (76' Pawlicki), Krakowski, M. Piątek (62' Mazurek), E. Ekwueme (46' A. Marciniak), Gallardo, Maciejewski (46' Pietras), Sawaneh, Palędziak (46' Gul)
Trener: Michniewicz

Bramki: 1:0 Paryzek 61', 1:1 Mazurek 87'

Widzów:

Sędzia:

Żółte kartki:


Trener Czesław Michniewicz prowadził wczoraj w Opalenicy zespół złożony z zawodników rezerw Lecha i juniorów poznańskiego klubu, do których dołączyli piłkarze testowani. Był też Nigeryjczyk Emmanuel Ekwueme, który jako jedyny zaprezentował wysokie umiejętności. Nic dziwnego, że tylko on ma wiosną szanse na regularną grę w barwach Lecha.

Z testowanych graczy najgorzej wypadł Seweryn Palędziak, choć oddał jedyny celny strzał na bramkę Promienia w pierwszej połowie. Jednak jego występ w koszulce "Kolejorza" był nieporozumieniem i trzeba się zastanowić, co taki piłkarz w ogóle robił na testach w Lechu. Nawet jeśli był to zespół rezerw. - Nie możemy robić sobie żartów. Teraz będziemy zapraszać tylko tych, którzy będą mieli rekomendacje od znanych nam osób - zapowiedział trener Michniewicz.

W Opalenicy zagrało dwóch takich piłkarzy. Od pierwszej minuty wystąpił rodak Ekwueme Favor Chucks Gallardo. Obaj Nigeryjczycy zajęli miejsce w środku boiska. Choć Gallardo ustępuje Ekwueme, to jednak nie można go przekreślać. Zawodnik ma lekką nadwagę, ale ochoczo rwał się do wszystkich stałych fragmentów gry. Raz był nawet bliski zdobycia gola. Gallardo jest waleczny, ale trudno liczyć, że będzie zbawieniem dla Lecha.

Na nim trzeba skończyć przegląd piłkarzy, którzy mogliby trafić do pierwszego zespołu "Kolejorza". Polecony przez Andrzeja Przeradę, jego podopieczny z Lubuszanina Trzcianka, Jarosław Feciuch zagrał tylko przez 25 min. Ten prawy pomocnik ma jeszcze dostać szansę występu. Na Bułgarską za darmo trafi prawdopodobnie Maciej Piątek, napastnik Obry Kościan. Jeśli tak się stanie, 21-latek będzie występował wiosną w rezerwach Lecha.

W starciu z zespołem Michniewicza V-ligowcy z Promienia zagrali bardzo ambitnie. W ostatniej minucie pierwszej części zmarnowali dwie sytuacje sam na sam z Łukaszem Fabiańskim. Jednak w drugiej części objęli prowadzenie po kontrataku i ładnym strzale Krzysztofa Paryzka. Młodzi lechici ruszyli do ataku, mieli dużą przewagę, ale zdobyta przez nich bramka była przypadkowa. Tuż przed końcem meczu Marcin Mazurek chciał dośrodkowywać piłkę, ale zamiast tego posłał ją do siatki, nad zaskoczonym bramkarzem Promienia.

źródło: lechpoznan.pl

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License