2011.12.12 Lech Poznań - Zagłębie Lubin 3:2 (1:0) (I liga)

Zobacz też:

Historia pojedynków Lech - Zagłębie LubinMecze grane 12 grudniaWyniki w sezonie 2011/12Hat-tricki


Lech Poznań: Burić - G. Wojtkowiak, Kamiński, Arboleda, Henríquez, Możdżeń (61' R. Murawski), Injac (42' Wołąkiewicz), Kriwiec, Štilić (70' J. Wilk), Tonew, Rudņevs
Trener: Bakero

Zagłębie Lubin: Isailović - M. Kowalczyk, Hanek, Horváth, Costa Nhamoinesu, Arkadiusz Woźniak (77' Abwo), Rachwał (85' M. Traoré), Damian Dąbrowski (63' Famulski), Hanzel, Sz. Pawłowski, Šernas

Bramki: 1:0 Rudņevs 21', 2:0 Rudņevs 53', 2:1 Šernas 55'karny, 3:1 Rudņevs 80', 3:2 Famulski 82'

Widzów: 9.150

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Żółte kartki: Burić, Arboleda - Hanek


PRZED MECZEM: Rafał Murawski jest nie tylko najlepszym piłkarzem Lecha, ale zasługuje na brawa też za szczere słowa. Przed dzisiejszym, ostatnim już meczem Kolejorza w tym roku, powiedział, że raczej należy się cieszyć niż żałować, że ta jesień już się kończy.

- Zwycięstwo z Zagłębiem na dobre pozwoli nam zamknąć zły dla nas okres i spojrzeć w przyszłość. Końcówka rundy w naszym wykonaniu nie była najlepsza i chyba dobrze byśmy już wszyscy od siebie trochę odpoczęli. Liczę, że po Nowym Roku naładujemy się na obozach, potrenujemy i zaczniemy wszystko od nowa. Znów będziemy gromadzić punkty i liczyć się w walce o trofea - powiedział dla oficjalnej strony Kolejorza reprezentant Polski.

Nic dodać, nic ująć. Lech, jeśli marzy jeszcze o włączeniu się do walki o europejskie puchary, mecz z Zagłębiem po prostu musi wygrać.

Zagłębie to najgorszy zespół ekstraklasy i choć trener Bakero przestrzega, że ma wielu groźnych piłkarzy, statystyki mówią zupełnie coś innego.

"Miedziowi" w pięciu ostatnich meczach stracili aż 16 goli. Ostatnią, dziewiątą już w tym sezonie porażkę u siebie z Legią ponieśli praktycznie bez walki. Dlatego też w Lubinie jest niewielu tych, co martwią się, że dziś piłkarze Zagłębia wyjdą na boisko po raz ostatni. W ekipie "Miedziowych" problemów co niemiara. Za porządki wzięto się już w minionym tygodniu.

W czwartek powołana została specjalna Komisja Transferowa, która ma decydować o tym, kto do Zagłębia przyjdzie, ale i kto z klubem będzie musiał się pożegnać. Pierwsza decyzje już zapadły. Od pierwszego zespołu przed meczem z Lechem odsunięci zostali Dominykas Galkevicius, Janusz Gancarczyk, Błażej Telichowski oraz Maciej Małkowski. I choć nikt tego oficjalnie nie potwierdza, to cała czwórka może sobie szukać nowych klubów.

Pewnych swego w drużynie trenera Pavla Hapala może być niewielu. O przyszłości piłkarzy decydować będzie m.in. to, jak się zaprezentują na tle Lecha.

Mamy nadzieję, że nasi piłkarze nie ułatwią im zadania. - Chcę w meczu z Zagłębiem zobaczyć taką samą wolę walki, ambicję, sportową złość i chęć zdobywania bramek, jak to było tydzień temu przeciwko ŁKS. Uważam, że po tym trudnym dla nas okresie, zespół pokazał dojrzałość i że potrafi się zjednoczyć oraz walczyć z wszelkimi przeciwnościami - mówi trener Bakero.

Początek meczu dziś o 18.30. Transmisja w Canal + Sport i Eurosporcie 2.

W sierpniu na stadionie w Lubinie było 1:1. Kolejorz objął prowadzenie po golu Luisa Henriqueza. Wyrównał w końcówce spotkania Szymon Pawłowski.

źródło: bulgarska.pl

Trzy gole Rudniewa, trzy punkty Lecha!

Po niezwykle emocjonującym meczu kończącym tegoroczne zmagania w Ekstraklasie Lech Poznań pokonał Zagłębie Lubin 3:2. Trzy gole dla "Kolejorza" zdobył niezawodny Artiom Rudniew, który po siedemnastu kolejkach ma na koncie osiemnaście trafień i pewnie zmierza po koronę króla strzelców.

Lech mógł objąć prowadzenie już w 9. minucie meczu. Po dośrodkowaniu w pole karne jeden z obrońców wybił piłkę głową wprost po nogi stojącego na 14. metrze Stilicia. Ten uderzył natychmiast, ale trafił w poprzeczkę.

W 12. minucie znów było groźnie. Stilić dograł prostopadłą piłkę w pole karne a Możdżeń wyprzedził obrońców i oddał mocny strzał, który na rzut rożny odbił Isailović.

Lech w końcu objął prowadzenie w 21. minucie. Tonev znakomicie dośrodkował z lewego skrzydła na bliższy słupek a Rudniew strzałem głową po koźle umieścił piłkę w bramce.

Na groźniejszą odpowiedź Zagłębia czekaliśmy do 35. minuty. Hanzel oddał bardzo mocny strzał z rzutu wolnego, ale piłka leciała w sam środek bramki i Burić nie dał się zaskoczyć. Jeszcze bliżej strzelenia gola "Miedziowi" byli dwie minuty później, kiedy to po strzale Woźniaka niewiele zabrakło, by Wojtkowiak wpakował piłkę do własnej bramki.

Podobnie jak koniec pierwszej połowy, początek drugiej także należał do Zagłębia. W 52. minucie znakomitą okazję zmarnował Horvath, który z szóstego metra uderzył głową ponad bramką.

Sytuacja ta zemściła się minutę później. W pole karne Zagłębia dośrodkował Możdzeń a swojego drugiego gola główką zdobył Rudniew. Odpowiedź "Miedziowych" była jednak natychmiastowa. W 56. minucie Sernas pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Buricia na Hanzelu.

Zagłębie próbowało odrobić stratę, ale dziesięć minut przed końcem kolejnego gola dla Lecha zdobył Rudniew, który wykorzystał fatalny błąd jednego z obrońców Zagłębia i w sytuacji sam na sam z Isailoviciem skompletował hat-tricka. To jednak nie był koniec emocji, bo dwie minuty później znów gola strzelili "Miedziowi". Na uderzenie z dystansu zdecydował się debiutant, Ariel Fawulski, a piłka po nodze Arboledy wpadła do bramki obok bezradnego Buricia.

W piątej minucie doliczonego czasu gry Zagłębie powinno było wyrównać, ale Sernas z pięciu metrów nie zdołał trafić w bramkę.

Ostatecznie Lech pokonał Zagłębie i dzięki zdobytym trzem punktom przerwę zimową spędzi na piątym miejscu w tabeli z dziewięcioma punktami straty do lidera - Śląska Wrocław. Zagłębie jest ostatnie z zaledwie trzynastopunktowym dorobkiem.

źródło: Wirtualna Polska

Rudņevs efektownie zakończył ligowy rok

W ostatnim tegorocznym meczu ligowym Lech Poznań wygrał 3-2 (1-0) z Zagłębiem Lubin. Bramki dla lubinian strzelili Darvydas Šernas i Ariel Famulski. Natomiast wszystkie gole dla lechitów zdobył Artjoms Rudņevs, który z osiemnastoma bramkami na koncie zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji na najskuteczniejszego strzelca w sezonie 2011/12.

W 9. minucie po dośrodkowaniu Siergieja Kriwca do sytuacji strzeleckiej doszedł Semir Štilić, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Trzy minuty później Bośniak podał do Mateusza Możdżenia, jednak jego strzał obronił Bojan Isailović. W 21. minucie gospodarze objęli prowadzenie, kiedy Aleksandyr Tonew dokładnie dośrodkował, a Artjoms Rudņevs głową skierował futbolówkę do siatki. W 36. minucie Łukasz Hanzel niespodziewanie uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego, ale Jasmin Burić zdołał wypiąstkować piłkę. Chwilę później po akcji Patryka Rachwała i Arkadiusza Woźniaka ten drugi oddał strzał, a blokujący jego uderzenie Grzegorz Wojtkowiak prawie skierował futbolówkę do własnej bramki. Woźniak próbował jeszcze zdobyć gola po strzale z dystansu, ale piłka nieznacznie minęła słupek. W 42. minucie Štilić zdecydował się na mocne uderzenie sprzed pola karnego gości, jednak strzelił w środek bramki i Isailović nie miał kłopotów z obroną.

W trzeciej minucie drugiej połowy Darvydas Šernas odebrał piłkę Manuelowi Arboledzie i podał do Woźniaka, ale skrzydłowy lubinian strzelił zbyt lekko, nie sprawiając kłopotów golkiperowi lechitów. W 51. minucie Costa Nhamoinesu dokładnie podał do Šernasa, jednak Litwin nie zdołał oddać silnego uderzenia i Burić wybił futbolówkę. Chwilę później Hanzel dośrodkował z rzutu wolnego, a Csaba Horváth był bliski zdobycia gola głową, ale strzelił nieznacznie nad poprzeczką. W 53. minucie po szybkim kontrataku Możdżeń precyzyjnie dograł z prawej strony, a Rudņevs, po raz drugi uderzając głową, pokonał bramkarza rywali. Tuż po wznowieniu gry lubinianie zupełnie zaskoczyli piłkarzy Lecha i Burić musiał faulować wychodzącego na czystą pozycję Hanzela, za co sędzia podyktował rzut karny. Pewnym wykonawcą jedenastki był Šernas, który strzałem przy słupku umieścił futbolówkę w siatce. W 67. minucie aktywny w drugiej połowie litewski napastnik uderzył sprzed szesnastki gospodarzy, a piłka nieznacznie przeleciała nad bramką. Trzy minuty później Isailović najpierw obronił silny strzał Kriwca, a następnie próbujący dobijać Tonew został zablokowany. W 80. minucie po fatalnym błędzie obrońców Zagłębia Rudņevs w sytuacji sam na sam nie dał szans golkiperowi gości i zdobył swojego trzeciego gola. Dwie minuty później debiutujący w ekstraklasie Ariel Famulski odebrał futbolówkę w środku pola i uderzeniem sprzed szesnastki zdobył kontaktowego gola. W doliczonym czasie gry Lech po kontrze stworzył sobie przewagę liczebną w polu karnym gości, ale Rudņevs źle dośrodkował i Isailović przechwycił piłkę. Jeszcze przed końcem meczu doskonałą okazję na wyrównanie zmarnował Šernas, który po podaniu Davida Abwo z bliskiej odległości nieczysto uderzył i nie trafił w bramkę.

źródło: 90minut.pl

Wypowiedzi pomeczowe

Jose Bakero: Już przed meczem wiedziałem, że ten pojedynek będzie dla nas pułapką. Miejsce w tabeli nie odzwierciedla potencjału Zagłębia, a problemy, których nam dzisiaj przysporzyli, dodatkowo to potwierdzają. Nie zagraliśmy znakomicie, ale nadrobiliśmy pewne niedociągnięcia sercem. Mimo wielu problemów, jak złe samopoczucie Murawskiego czy kontuzja Injaca, udało nam się odnieść zwycięstwo.

Pavel Hapal (trener Zagłębia Lubin): Moja drużyna zagrała całkiem dobre spotkanie, ale nie osiągnęliśmy zadowalającego nas wyniku. Ciężko jest to zrobić w Poznaniu, skoro tracimy bramki po głupich błędach. Z postawy zespołu jestem jednak zadowolony. Zagraliśmy bardzo walecznie i jeśli tak będzie również na wiosnę, to szybko odbijemy się od dna.

źródło: bulgarska.pl

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License